Dla mnie to i tak nity były zaledwie kleksami na pięciolinii :o, a szkoda Skończone o 2 w nocy. Ta godzina wydaje się byc najodpowiedniejsza! xoP Tusz chiński na ścianie+jakieś tanie perfumy :o,
NIESZKOŃCZONE planuje jeszcze dodac kilka kolorów i wyczyścic niektóre plamy (ale nie kleksy :oP). Już nie miałem weny, ani siły żeby wymyślić coś ambitnego.
;oD zapomniałem wcześniej wrzucic... ale jako że dorwałem się do aparatu to i tą pracę sfociłem :o) Na MCKowskich zajęciach robiona, na brystolu, na sztaludze, ołóweczkiem... (ostatnia,finalna fota nieco ucięta :oc)
ołówek hb + B8 nieznacznie, format A4 (przyzwyczaiłem się do większych i ten już mi nie wystarcza :o/) No może nie tak do końca ciepłe... mogło ochłonąc przez noc i poranek :o, - skończone o 2 w nocy z powodu brata, który grał w Starcrafta :o,
Rysowane Kubusiem (rodzaj ołówka :oP) ze zdjęcia na szybko. Jeszcze jakoś z początku roku szkolnego. Znalazło się przy porządkach świątecznych ;oP Pomyślałem, że jak dobrze idzie wrzucanie prac to i ta nie powinna być zapomniana. :o,
Brystol, ołówek HB i 8B bodajże :o, czas poniżej 7 godzin(?)
Już minął tydzień od mojej wizyty na ASP. Było świetnie! Już sam korytarz uczelni jest urzekający... wszędzie prace, nie tylko te z jakiś szkolnych cwiczen, ale też m. in. komiksy i wlepki na gaśnicach, graffiti z szablonów na ścianach. =oD rysowanko trwało 8 godzin z przerwami. Modelka trafiła się zacna ;oD idealna na pierwszy raz. Szczerze mówiąc spodziewałem się starego faceta... :o, oczywiscie zostałem mile zaskoczony. Szczególnie pod koniec udało mi się dostac sporo rad. Warto było poczekac... Nie zamęczam :o, Ah... dłonie nie wyszły :oc Muszę to poćwiczyć bo prostym to nie jest :oP
Śnił mi się.. drapiący mnie mały kociak dwie rzeźby które jakiś mój znajomy popsuł...obrazy i moja wystawa na strychu... i kolega który chciał mnie przeprosić... szedłem przez podwórko chyba do apteki... a on chciał chyba do mnie przyjść i szedł z czymś zapisanym, listem z przeprosinami. Ja natomiast udając, że go nie widzę poszedłem do apteki a w zasadzie pod nią bo zdałem sobie sprawę ze nie muszę nic kupować.. po czym zrobiłem kilka kroków i napadło mnie milion myśli po których złapałem doła, padłem na dół i z rozpaczy umierałem...
W piątek byłem razem z klasą we Wrocławiu. Miała byc to lekcja muzealna o inspiracji literaturą w obrazach :o,. Muszę najpierw powiedzieć ze nie obeszło się bez kolejnego przypału z mojej strony ;o]. Kubuś poprostu przyszedł na 9 co równało się z 20 minutowym spóźnieniem xoD - wszyscy pojechali :oP ale pani chyba mi nie odpusciła bo wrócili po mnie :o| Dzień wcześniej jeszcze zgubiłem moje mikołajkowe pieniądze xoP jestem przyzwyczajony do gubienia pieniędzy (rok temu jakiś szczęśliwy człowiek mógł znaleźć 100 zł). Co najgorsze później wyniknęła głupia sytuacja. Wracając do tematu xoD chyba mnie jedynego interesowało muzeum xoD i mimo to że byłem jakiś czas temu w Luwrze i d'orsay to nabrałem nieco inspiracji. Niestety ambicji starczyło mi jedynie na parę godzin i praktyce tego nie wykorzystałem xoD hehe ...później szaleństwo urodzinowe. ;o] ...a następnego dnia z niedospaniem wypad do muzeum Legnickiego na serię wystaw xoD Polecam ;o) A wystawa Promocji 2007 (prace absolwentów rok po ASP) już skończona... a wczoraj przeglądając Digarta... Digart Dnia wydaje się znajomy ;oD miałem okazję zobaczyc obraz na żywo ^^
Moja babcia =oD Jeden z pierwszych portretów z natury. Haha wierciła się skubana xoP uśmiałem się niemalże do łez :o) takze przez to bardziej taki szkic Już coraz bardziej się orientuje co źle robię. Obraz nieco za płaski. a barwy chyba zbyt kontrastowe :o, i proporcje poniekąd skopane (za mały nos i za duże usta... ogólnie coś jest nie tak :oP niedługo do tego dojdę :o,), ale tego długo nie uniknę i poprostu trzeba rysowac :oP
Początek był traumatyczny i myślałem, że zwariuję... ale później jakoś załapałem =oD Jestem nawet zadowolony ale patrzę na to z przymróżeniem oka mając nadzieję że będzie lepiej ;oP
Notka dla tych którzy mówią ze sobie uroiłem xoD =o*!! i jednocześnie ciąg dalszy mojego zboczenia... yyy manii lepiej zabrzmi xoP
Media Markt Lost Prophets-nowy album pierwsze co włączyłem trwało 2:22 ;o]
Hmm tego jest dużo chyba ale akurat tak się natknąłem
Jeszcze na to. W dodatku w tym samym miejscu ;o]Kapelusz z przedstawienia A tutaj najlepszy szok ;oD i dzięki temu uznaje 22 za szczęśliwą liczbę! =oD Było bardzo zabawnie podczas jak i po! xoD Ale skoro mam takie branie to dlaczego nikt mi jeszcze nie zaproponował imprezy Andrzejkowej? :o/ gg: 2109763 piszcie ;o*
Lista rzeczy jakie mam przyjemnosc zrobic po przyjeździe: 1. Dotknięcie myszki 2. Posłuchanie muzyki na głośnikach (2x400 W ]=oD) 3. Gorący prysznic bez przyciskania przycisku co 10 sekund by woda leciała. 4. Obijanie się. 5. Popatrzenie na NORMALNE ceny w sklepach :oP ...
...a wraz z nią konkurs! Inpiracja pracami wyspiańskiego albo reprodukcja. Zdecydowałem się na pastel, a teraz wpadło mi do głowy ze mogłem zrobic witraż albo mebel xoD. Na szyi koraliki z muszelek ;o> //dopisz coś
Już ju... :o| ...dzisiaj! (00:50) jadę na wycieczkę szkolną do Paryża! =oD jeszcze przedwczoraj nie mialem ani trochę ochoty wyjeżdzac z mojego kochanego miasta, ale po wyczerpującej nauce na ten tydzień powinienem wymagac dla siebie odpoczynku xoP Tym razem wywołam kliszę z aparatu - nie ma bata xoD
Wrocławskie Obi xoP Pomagałem bratu w sobotę długo weekendową... On by tego chyba nie nazwał pomaganiem xoD cholera... zapomniałem obrócic :o Nie ponoszę odpowiedzialnosci za zkrzywienie kręgosłupa podczas oglądania tych zdjęc! xoD
Dzisiaj były warsztaty fotograficzne w galerii sztuki więc to mnie zainspirowało do wrzucenia tych zdjęć :oP. Nigdy nie mogłem się zdecydować które wrzucić. xoP do tego jeszcze doszłoby "scrossowane" ale jest zbyt ordynarne (to samo zdjecie... tylko te fowistyczne koloryyy! ];oP)... Jeszcze z początku wakacji. Koleżanka z ALO której mi brakuje. Ah ten ekspresyjny śmiech xoD. Robione cyfrówką. Znowu muszę ponazekac ze muszę w końcu kupić własną :oP. Niestety... niedługo wyjazd do Paryża, później znowu do Francji (Gap), wyjazd klasowy i pieniążków nie będzie widać. Jeszcze prawo jazdy :o. Chyba jeszcze długo będę robił na analogu z którego nic nie wywołuje i tak :o/
Pozatym był u mnie brat na weekend i zaraził mnie na nowo programowaniem zobaczymy na jak długo. Może tego bloga zastąpi jakaś strona o apletach w Javie albo grach na komórki xoD czas pokaże co ze mnie będzie xoD. Jak narazie mniej rysuję i głównie się obijam. Trzeba znaleźć motywację :oc
Ostatnio dopisuje mi dobry humor mimo komplikacji w szkole i wiecznie uciekającego autobusu :oP ten tydzień był i będzie jeszcze ciężki ale dam radę! =o)
To jest żałosne! xoP Ludzie! Nie twórzcie photoblogów na tym serwisie! Staram się to wszystkim powiedzieć :o, później poznacie swój ból gdy: -nikt nie będzie mógł wejsc na Waszego bloga -Wasi znajomi będą miec problemy z komentowaniem z nieznanego powodu -na Waszych zdjęciach nic nie będzie widoczne bo jest ograniczenie rozdzielczości -zauważycie że możecie jedynie wrzucac adresy blogów znajomych z photobloga (zamknięta społeczność! Fee! :oP) -znudzi Wam się zmienianie kolorów i będziecie wymagali od swojego bloga czegoś więcej... zmiany szablonu, banera, większej kontroli, dodania różnych elementów (jak ankiety, przejrzyste archiwa, radia, java-scripty i co najważniejsze zamienic photobloga w wideobloga albo nie pisac notek ale o nich mówic!) -nie będziecie już trendy bo trendy będzie blogspot.com xoD
Jak widac po prawej stronie dodałem nowe coś. To coś mówi jakiej muzyki słucham, a tamto coś powyżej tego pierwszego "coś" gra to czego słucham (a raczej muzyki podobnej do mojej :o,). Co to jest ta dziwna nazwa w tytule tego posta? Last.fm to strona/programik o muzyce. Generuje on na podstawie informacji czego słuchasz muzykę podobną. Używając tylko pluginu z last.fm po jakimś czasie można uzbierac niezłą bazę danych na swój temat. To pierwsze "coś" po prawej stronie na podstawie tych właśnie informacji powiedziało mi, że niby jestem tolerancyjny jeśli chodzi o muzykę. Hmm moze nie tolerancyjny co otwarty :o, Co daje last.fm? To darmowe radio, to serwis zbierający informacje o słuchanej muzyce, to społecznosc ludzi (po jakimś czasie kreowani są nasi sąsiedzi :o) osoby mających podobny styl :o,)... Nie chce mi się pisac :oc śpiąco mi...
Jeśli by liczyc wczorajszy dzień po szkole to długi weekend zaczął się raczej udanie. Zajęcia w galerii sztuki... kontynuacja martwej natury. Mało osób chyba temu sprzyja. Później wypad ze znajomymi na knyszę gdzie znalazłem 10zł i wyszedłem w sumie na plus ;o) Aż nawet zapomniałem ze woda wylała mi się w plecaku xoD Jakie mam plany na długi weekend? No właśnie to zależy... Opcja nr: 1. Jutro jadę do Wrocławia i pomagam bratu z mieszkaniem. a później jak wykorzystam weekend to sie zobaczy... 2. Jadę do Wrocławia z rodzicami, a z tamtąd (słownik mnie poprawia na stamtąd... google mówi co innego, a w dodatku ja zaprzeczam im :o,) do Warszawy... Czas pokaże...
... a w tle Death Cab for Cutie-Summer skin :o) i Getting Better Beatlesów
///Tutaj coś wrzuc bo ostatnio więcej czytania niż oglądania :o/ a chyba wiadomo że facet lubi oglądac niż słuchac
No i skończyło się rumakowanie... :oc a muszę przyznać że się już rozkręciłem jeśli chodzi o imprezy. ];o> a rozleniwiłem jeśli chodzi o naukę :o/ Francuska mi się trafiła. Pod względem urody jak i zachowania. Rysami twarzy chyba większosc z nich nie różni się od Polaków :o/ Ja sam nawet nie wiem jak wygląda prawdziwy Polak a co dopiero jak Francuz. A tak ogólnie to wymiana udana! Niedługo tutaj będą zdjęcia :o) ... .. .
Obiecana rybka ;o) Babcia prosiła o namalowanie takowej :oP Zastanawiam się czy zrobic taką w większym formacie pastelem czy olejną na płótnie :o, Ogon ma jakiś urwany :o/
Szybki szkic węglem ze zdjęcia. Wczoraj na szybko zrobiłem rybkę, tyle ze w kolorze-pastelami które mnie urzekły mimo ich kolorowości ;oP Najlepsze jest to ze suche są kryjące czego się nie spodziewałem ^^ Ciekawe jak wyglądają dzisiejsze francuski :o, Na ten czas najbardziej kojarzy mi się Natalie Imbruglia http://mog.com/pictures/wikipedia/191285/Cotdnat.jpg ale ona jest Australijką :oP i Kasia, ale ona jest Warszawianką (:oc) Jutro ok 17 wszystko się okaże!
Ostatnimi czasy nie chce mi się pisac tego bloga :oc Mimo to nie chcę żeby to szybko podupadło. Znowu się okaże że moja motywacja lega w gruzach. Eh ten słomiany zapał. Teraz mam dołka. :oc chętnie bym ponarzekał dłużej ale to bez sensu (chociaż kto wie :o,). A pomyślec ze jeszcze godzinę miałem lepszy humor. Może ja poprostu nie lubię swojego pokoju?
a w tle leci "mam już wszystkiego dosc!" Myslovitz //pisane po przyjściu ze szkoły
Teraz jest nieco lepiej. Siadam do włoskiego, bioli i do CV z angielskiego. Blee jeszcze geografia. :o/ eh klimat tego bloga się się rujnuje.
Z czym mi się kojaży glina? Z kobietą! Obie się cudownie pieści! xoP Dzisiaj na zajęciach organizowanych przez galerię sztuki była ceramika! =oD Pierwszy raz rzeźbiłem (?) na kole garncarskim ^^. Muszę wypalic w końcu swoją glinianą dłoń :o, Byłem też na warsztatach fotografii gdzie była większosc znajomych =oD (1/3 ALO ^^) no i dowiedziałem się kilku interesujących rzeczy. ;o] Muszę przyznac ze jestem raczej zawsze na czasie z informacjami... mógłbym zostac dziennikarzem xoD (a może paparazzi ]:o>). Pozatym skończyłem martwą naturę MCKu. Niedługo pokażę Work In Progress ;oD.
... po części kontynuacja poprzedniej notki. :o) Dużo osób mnie pyta dlaczego zmieniłem szkołę (ALO -> 2LO). Żeby opowiedzieć naprawdę wszystkie argumenty i okoliczności obie z osób musi przeznaczyć więcej niż przejażdżka autobusem do szkoły :oP. Będąc w ALO, tak jak pewnie w każdej szkołę powstało parę komplikacji. Zajęcia dodatkowe z polskiego pokrywały się z fizyką, koło plastyczne musiało posiadać przynajmniej pięciu stałych bywalców mimo że szkoła uważa że ma indywidualne podejście do ucznia i powinno byc kółko nawet dla jednej osoby teoretycznie. Chociaż z fizyką było z kolei przegięcie w drugą stronę xoD. Mianowicie na zajęcia przychodziło tyle osób z chęcią poprawy, że robiący zadania dodatkowe znowu musieli z nami rozgryźć nie najłatwiejsze zadanie (przynajmniej dla mnie ;oP). Powstało kilka drobnych lub bardziej istotnych incydentów z nauczycielami (informatyka, raczej technologia informacyjna (to muszę wymienic jako pierwsze gdyż uważam ze nauczyciel był totalnie niekompetentny (teraz zmiana zaszła na o wiele lepsze dzięki bogu!)), geografia (P. Kiełbasa - i wszystko jasne ;oD (aktualnie stanowisko objęła P. Kucia która uczy także i mnie w IILO - także wymagająca pani ale racjonalnie)), PO (i nadal tak jest ;o])... jeśli nie wymieniłem któregoś z nauczycieli to bardzo przepraszam ;oD). Zmiany zaszły drastyczne moim zdaniem (na lepsze!) i mogę z czystym sumieniem powiedziec że ta szkoła szybko sie wyrobi. W końcu jest niezła elita nauczycieli z ILO przyciąga swoją uwagę (skład: p. Dziurzyński - polski, p. Joanna Piskorska-Gomoliszek (w skrócie, tudzież rozszerzeniu (xoD) *.JPG) - WOS oraz historia (jedynie w ILO), p. Rostkowska - WOK) I już moim zdaniem ALO (jeśli chodzi o nauczycieli) jest w pierwszej trójce szkół Legnickich. Panegiryk? Może, ale napewno nikt mi za to nie płaci ;oP Problemem nadal gnębiących tą szkołę jest nie sprofilowanie klas (zresztą narazie nie ma co profilowac :oP). Indywidualne podejście nie jest tutaj chyba dobrym argumentem. Chociaż czy aby napewno można powiedziec o profilu ogólnym? Z angielskiego szczególnie można zauważyc naprawdę wysoki poziom (pani Czarnecka) a w dodatku 5 (!!) godzin w tygodniu robi swoje ;o]. Polski także dobrze wypada (w dodatku zajęcia dodatkowe z polskiego (rozszerzone jak i uzupełniające) są dobrze organizowane), to samo można powiedziec o WOSie i WOKu. Heh wygląda to na sprofilowanie na humanizm :oP. Ja postanowiłem pisac maturę z matematyki (tak, jestem szalony) i z fizyki. Z tym drugim nie było problemu, pan Śliwak odbył ze mną długą rozmowę i teoretycznie zdanie fizy rozszerzonej jest możliwe. Natomiast po tym jak powiedziałem panu matematykowi o moim problemie (bo teraz tak to można nazwac xoD hehe) on odpowiedział ze nie napiszę matmy rozszerzonej w tej szkole. I ZONK :oP Oczywiście dłuuuga praca w domu dałaby jakieś efekty. Ale co ze szkołą i indywidualnym nauczaniem? Oczywiście godzina zajęć dodatkowych jest. Ale to i tak za mało jak się dowiedziałem. Pan dyrektor sprawdził moją aktywność na tych zajęciach i wykazał moją abstynencję do nich. :o) To nic, że zajęcia się nakładają... ;o]
//chyba nigdy nie skończę pisać tej notki // //Tutaj napiszę środek :oP (nie chce mi się pisac narazie)
// a tu będzie końcówka W dniu gdy dowiedziałem się, że nici z klasy matematyczno fizycznej, dodatkowo w trakcie jazdy do II LO po odbiór papierów los obdarzył mnie w radiu piosenką ze słowami: "Nie poddaj się. Bierz życie jakim jest I pomyśl, że na drugie nie masz szans" Myslovitz - Acidland
Napis na koszulce kupionej podczas okresu załamania pod koniec wakacji. Pozytywny napis jak i kolor (sumie to najpierw kupiłem granatowy bo zielonego nie było mojego rozmiaru ale ten bardziej pozytywny także mam ^^). Wszystkie problemy skuluminowały się na warsztaty animacji...ale dobra atmosfera odrazu postawiła mnie na nogi ;o)
Dziś byłem na pierwszych zajęciach w galerii (sztuki, nie handlowej jak większość osób mogłoby pomyśleć xoD (w końcu teraz to taka legnicka moda. A co!)). Temat był inspirowany wystawą trzech autorów pt. "transfuzja koloru". Ja jak byc moze juz pisałem bałem się koloru jak ognia. Dlatego chyba pracuję ciągle na ołówku. W końcu będzie musiał powstac jakiś przełom kiedy zagorzały konserwatysta ołówka, braku koloru, umoczy pierwszy raz palec farbą, coś na symbol chrztu hehe ("to finger paint is not a sin I put my middle finger in" ^^ RHCP). No i stało się. Samej wystawy artystów ciężko mi było pojąc (zdecydowanie z mojej niewiedzy) ale miła pani wszystko wytłumaczyła. Razem z Gosią i Martyną dorwaliśmy się do farb i gotowe ;oD. Czy przekonałem się do koloru? Nadal tego nie wiem ale napewno to jakiś krok w przód ;oD Prace opublikuję później ;o] narazie proszę zadowól się tym ;oD :
Dodam jeszcze że uwielbiam pisac emaile do bliskich mi osób w Kanadzie ;o) Pozdrawiam! =o*
//mam wrażenie że jednocześnie o czymś zapomniałem i ze napisałem za dużo :o,
Na sztaludze, całym brystolu co jest dla mnie uciążliwe gdyż mam wrażenie że ręka mi odpada od machania :o| Najpierw szkic ołówkiem b2 a później cudownym b8 ;o) praca ucięta u dołu gdzie nieźle się namęczyłem nad fałdami materiału :o/ Oczywiście nie skończone! Będę pokazywał work in progress ^^ u góry cień tworzy kawałek sztalugi także proszę się tym nie sugerowac ^^ Największy problem mam nadal z kompozycją (kadrowanie wszystko na samym początku i dobranie odpowiednich proporcji) później poszło łatwiej ale nie obeszło się bez poprawek (z którymi będę musiał przejść na "ty". hehe
Bohaterem filmu jest mężczyzna, który wpada w obsesję po przeczytaniu pewnej książki. Wmawia sobie on, że jest powieść traktuje o jego życiu. Problem polega na tym, że książka kończy się morderstwem. 23 to numer, który przewija się przez całą fabułę powieści.
Jak już pewnie duża częsc wie ja mam podobnie tyle ze z liczbą odległą zaledwie o jeden :oP 22! Urodzony 22 stycznia, w gimnazjum 22 nr w dzienniku... W końcu zacząłem to spisywac. Ostatnio odkąd mam komórkę z aparatem robię zdjęcia. Heh... Pewnie myślisz ze przesadzam. Siedzisz w toalecie i nagle widzisz papier toaletowy z nr 22. Później idziesz do szkoły i przy przystanku autobusowym widzisz taksówkę nr 22
Później... wszędzie rzuca Ci się w oczy ta liczba
Jadąc do Wrocławia pierwsze co widzisz to tramwaj nr 22
Na Winampie ustawiąjąc opcję shuffle (ang tasowac) rachunek prawdopodobieństwa robi Ci psikusa i najczęściej słyszysz piosenkę 22 na playliście. Także w Winampie tym razem w wyszukiwarce tekstów piosenek widzisz 22 wyniki poszukiwań.
Na zdjęciach różnych autorów dominuje nr 22 gdzieś w tle
Idziesz do sklepu spożywczego i kupujesz jakiś dowolny produkt. Niestety kod kreskowy nie działa. Więc pani stara się wpisac nr produktu. Na paragonie dużą czcionką widoczna jest liczba 22. Salvador Dali umiera 22 stycznia 1989 roku. Dokładnie rok później rodzę się ja ];o{) mam nadzieje że coś w tym jest ;o). Kolejny znany malarz, Edward Hopper także jest urodzony 22 dnia miesiąca. Po szkole wracasz ze znajomymi i kilkakrotnie pod rząd widzisz to. Tablice rejestracyjne samochodów, w odbiciu szyby wystawy wypożyczalni kaset widac z naprzeciwka klatkę nr 22. Kierunkowy do Warszawy? 0-22! Może trzeba tam szukac rozwiązania? :o> Na reklamie sklepu nr telefonu który składa się z samych dwójek. Przykładów jest pewnie setki... może nawet miliony, ale to wszystko polega na tym że akurat osoba prześladowana znajduje powiązania z liczbą.
Na zakończenie dodam ze był pewien fizyk który obliczył datę swojej śmierci. Gdy pod koniec dnia nadal był żywy... popełnił samobójstwo. Każdy ma swoją liczbę trzeba tylko czujnie obserwowac ;o)
Tym razem to nie moja fotka ale uwazam ze warto wrzucic a Maciek Skrzypczak chyba się nie obrazi :o) Przerobione przezemnie. W sumie to nadal się zastanawiam czy dobrze zrobiłem robiąc z tego czarno białą fotę.
Piesio w Monte Carlo (dzielnica Monako) strzegł wejscia na pokład statku swojego bogatego pana. Pewnie za pupilka byłby niezły okup ];o) hehe
Znowu wycieczka :o) Cyfrowy Olympus jak wszędzie z wycieczki. Nafajniesze było to odczucie ze gdzie by się nie poszło to by się zobaczyło coś ciekawego z kultury. No i eklektyzm (łączenie styli) ^^.
Znowu wycieczka. Szkoda ze tak malo czasu bylo wtedy. Nieco denerwujące jest to ze jest tam taki ruch. Dla mało spostrzegawczych: niebieski biały i czerwony to kolory flagi Francji :oP
Olypus cyfrówka na długim czasie naświetlania na stoliku jakiejś przybrzeżnej kawiarni.
Fajny kraj, fajny język (na szczęście go nie mam! ;o]) i wycieczka także udana :o) (Francja oraz Hiszpania!)! Plaża w Grimound ;oP. Ah to nie jest jezioro. Tam były fale ale to właśnie taki urok długiego naświetlania spowodował że wygląda to jak tafla lodu Szkoda ze juz nie będzie okazji na wycieczkę z pro prof. Dziurzyńskim. Ostatnio jak byłem w szkole (rozpoczęcie roku w ALO) i stwierdziłem ze będzie mi go brakować mimo wszystko xoD. Człowiek Legenda! Będę opowiadał o nim moim dzieciom. ^^ No a teraz pewnie będzie seria zdjec z tej wycieczki ;o]