Dziś byłem na pierwszych zajęciach w galerii (sztuki, nie handlowej jak większość osób mogłoby pomyśleć xoD (w końcu teraz to taka legnicka moda. A co!)). Temat był inspirowany wystawą trzech autorów pt. "transfuzja koloru". Ja jak byc moze juz pisałem bałem się koloru jak ognia. Dlatego chyba pracuję ciągle na ołówku. W końcu będzie musiał powstac jakiś przełom kiedy zagorzały konserwatysta ołówka, braku koloru, umoczy pierwszy raz palec farbą, coś na symbol chrztu hehe ("to finger paint is not a sin I put my middle finger in" ^^ RHCP). No i stało się. Samej wystawy artystów ciężko mi było pojąc (zdecydowanie z mojej niewiedzy) ale miła pani wszystko wytłumaczyła. Razem z Gosią i Martyną dorwaliśmy się do farb i gotowe ;oD. Czy przekonałem się do koloru? Nadal tego nie wiem ale napewno to jakiś krok w przód ;oD
Prace opublikuję później ;o] narazie proszę zadowól się tym ;oD :
Dodam jeszcze że uwielbiam pisac emaile do bliskich mi osób w Kanadzie ;o)
Pozdrawiam! =o*
//mam wrażenie że jednocześnie o czymś zapomniałem i ze napisałem za dużo :o,
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
można sie jeszcze zapisać na te zajęcia? :)
Prześlij komentarz