piątek, 14 września 2007

Łabędź


Nikon FG + teleobiektyw
film ilford pan 400

Szkoda ze fotografia na klisze jest taka droga. Gdyby nie to nie planowalbym kupna cyfrówki.
Tato kupił niedawno Nikona F90X. Obiektyw ze starego FG pasuje nawet :o). I ma wezyk spustowy na ktorym mi tak zawsze zalezalo. Cudowne cacko =oD Szybko cyka fotki co mnie wręcz zaskoczyło. Aparaty analogowe mają mnóstwo zalet. Są bardziej kreatywne.
Moze się pokuszę na wycykanie jeszcze jednej kliszy :o, chyba zbankrutuje jak wywołam wszystkie te klisze :o/
Zna ktoś jakieś tanie fotolaby?
Ostatnio czytałem ze wg wielu osob Nikony to o wiele lepsze aparaty. Ze canony nie moga sie do nich porownywac. Zwykle byłem zwolennikiem canona. Zawsze bawiłem się kompaktem cyfrowym mojego brata. Miał manualne funckje więc zabawa była przednia ;oD. Ale po tym jak miałem okazję pocykac klisze na starym Nikonie i pomacac tego F90X to muszę przyznac rację zwolennikom nikonów. Teraz przez jakiś czas pracowałem na Canonie EOS 500 (analog) i rzeczywiscie czuc jakby był zrobiony z plastyku :o, ale mimo wszystko narazie nie jestem przekonany (a raczej przyzwyczajony byłoby trafjniejsze) do interfejsu Nikona i mam sporo obiektywów więc wybór lustrzanki cyfrowej pewnie przypadnie na Canona. Chociaz kto wie ;oD.

A zdjęcie jest z Muchowa z wycieczki szkolnej w ALO.
Pani Ewa Kosińska (wychowawczyni i nauczycielka bio) mówiła ze ten łabędź nie ma szans przezycia juz o tamtej porze. Było ponoc zbyt poźno zeby załapał się na jakiegoś stopa do ciepłych krajów. Ciekawe co u niego :o,
Posted by Picasa

Brak komentarzy: