czwartek, 23 października 2008

Linie c.d.

Brystol obrócony i zarysowany :o) Teraz odwrócony i kreskuję z drugiej strony.
Do soboty muszę narysować kompozycję z figurami rzucającymi cienie. Mogłem to zrobić dzisiaj, bo jestem chory ale nie chciało mi się ;o] Biorę się za to za plakat A3 (którego WIPa wkrótce pokażę) specjalnie dla mojego brata.

niedziela, 19 października 2008

"Where is the line?"

W pewnej piosence Björk najwyraźniej nie może znaleźć linii, Billy Talent w swojej ma podobny problem
"Where is the line? Where is the line?
Between your fashion and your mind"
Ja napotkałem ostatnio podobny problem:



I nie, to nie jest miejsce w którym tłumie swoje negatywne emocje...
Zacząłem chodzić na rysunek architektoniczny na politechnice wrocławskiej. Muszę powiedzieć, że wykładowca wprowadza sympatyczną atmosferę i nie ma zwyczaju zmulania. Ostatnio popłakałem się ze śmiechu i cała (sztywna) grupa patrzyła na mnie jak na debila (chyba coś w tym jest :o,)
A zadał ćwiczenie zakreskowania całego brystolu xo)

...to be continued

Reaktywacja (kolejna :o,)

Kolejna próba wskrzeszenia bloga! ;oD
Trzymać kciuki! :o>
W nowych odcinkach będzie więcej fotografii, architektury, a prawdopodobniej mniej tabletu.
Zapraszam




--------------------------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------------------------
--------------------------------------------------------------------------------------------

środa, 11 czerwca 2008

Przez ostatni czas mimo przekonywania samego siebie, ze zdołam chociażby zmusić się do częstszego rysowania stale się obijałem. Przynajmniej dzięki aparatowi w miarę nie zaprzestaje działalności artystycznej (?). A teraz kolejna obiecanka... pożyczyłem sztalugę od pewnego Piotrka i przymierzam się do zaadaptowania strychu ]:o>
Jedynym mankamentem jest światło... :o| (małe okna + przynajmniej na ten czas brak prądu :o/).
Gdyby dało się rozwiązać drugi problem to małe okna nie byłyby przeszkodą. Mógłbym niedość, że użyć tego jako pracowni do rysowania/malowania to jeszcze małe studio.
Wpadłem już na kilka pomysłów takich jak zrobienie tła do zdjęć z gazet albo użycie kocu termicznego zamiast blendy ;oD
Tym czasem czekam do wystawienia ocen na nadchodzący pełny luzik! ;o]

środa, 14 maja 2008

...

... tu coś będzie... coś konkretnego ;o)

czwartek, 1 maja 2008

...aby napewno?

Jakieś dwa lata temu zmieniałem kompa specjalnie na warsztaty animacji. Wszystko działało rewelacyjnie. Zaoszczędziłem nieco grosza nie wymieniając jedynie napędów i dysków twardych. Pierwsze z nich udało mi sie nabyć gdy tato kupił jakiś niby stary komputer i o dziwo miał nagrywarkę ;oD. Co do drugiego to nie wymieniałem długo, bo raczej początkowo nie było problemów. 40 gb i 120 gb zdecydowanie wystarczyły mi pojemnościowo, a interfejs ata zamiast nowego sata (który mój komputer obsługiwał) wydawał się wystarczający. Niestety z dyskami było coraz więcej problemów i ostatecznie przez dłuższy czas miałem podłączoną jedynie 40stkę. Dysk zawalony w pełni nie nadawał się do obróbki zdjęć z Francji. Nadarzyła się możliwość podłaczenia 80 gigabajtowego dysku! wziąłem się za formatowanie, partycjonowanie nowego dysku i migracji systemu na nowy dysk. Wszystko wyglądało w porządku, a partition magic polecony przez brata robił wszystko całkiem zgrabnie. [teraz najlepsze] Podczas przerzucania danych mój ojciec włączył coś i wywaliło korki!! -_-

od czterech dni siedzę i staram się naprawic wszelkie problemy, żeby móc zrobic coś ze zdjęciami z:
-Francji
-18stki Lizaka
-18stki Karoliny Dzidzi
-18stki Kozła i Eba (w zasadzie tutaj już problem zażegnany)
-zakończenia roku trzecioklasistów
-i różne inne top secret ;o)

Teraz jakoś udało mi się zrzucic większosc plików. Zgram wszystko na płytki, później format i będę musiał się z wszystkim ostrożniej obchodzic ;o)

Za nie przesłane zdjęcia serdecznie przepraszamy :o)

czwartek, 10 kwietnia 2008

Wielki powrót! =oD

Czas pokaże jak długo będzie działał mój zapał na aktualizowanie tego bloga. Musze przyznac, że ostatnio nie miałem "weny" (nie lubię tego słowa podobnie jak "talent"... wolę mówic, że "się rozleniwiłem") aczkolwiek nie było tak, że całkowicie się obijałem ;o)
postaram się przynajmniej po częsci to udowodnic... więc zaczynamy! =oD


Plakat na konkurs "Portret rodziny europejskiej". 22 kwietnia wyniki... trzymac kciuki! ;o)
Nieźle się namęczyłem-rysowane na tablecie w rozdzielczosci ok 7000 x 8500 (format B1 ok 200 dpi w wersji finalnej), przy 1 gb RAMu komp nieźle mulił...
8 marca - dzień kobiet. Projekt koszulki mojej roboty ;oD po żmudnej zabawie sprayem i nieprzyjemnym zapachu w pokoju, można bylo poszpanowac po szkole i wyrwac jakąś koleżankę w sklepiku (patrz zdjęcie) xoP



SpeedPAINting
Spodobała mi się ta technika.

Dosyć dawno rysowane. Jutro ide na zajęcia z rzsowania portretu. Mam nadzieję, że po tym łatwiej mi będzie oddac podobieństwo, bo jak dotąd zawsze było z tym cieniutko... :o/

A reszta niebawem ];o>

sobota, 8 marca 2008

Speedpainting

Przykro mi za misia, ale musiałem!
Na tablecie speedziki

Reaktywacja


Pierwsze... zdjęcie moją komórką (;o]) obrobione w photoshopie.
Drugie... autoportret tabletem

Długo nie pisałem, a sporo się wydarzyło... trzeba to nadrobić :o,
Warto wspomnieć o:
-moich urodzinach dzięki którym jestem szczęśliwym nabywcą nowego tabletu i monitorka ;o>
-Chodzę na zajęcia z rysunku więc może mój zapał do rysowania wzrośnie (jak narazie widac efekt w postaci tych postów :oP).
-już 3 lutego zrobiłem sobie dodatkowy tydzień ferii ];o> nie, nie wagary tylko wyjazd do Drezna na warsztaty animacji gdzie było niesamowicie szalenie ]=oD
-i kilka dni po powrocie czekało na mnie największe rozczarowanie...
"So now you're gone,
And I was wrong.
I never knew what it was like
To be alone
On a valentines day..."

poniedziałek, 21 stycznia 2008

//

Pierwsza (?) praca kredkami. Przyzwyczajam się do koloru ;o). Efekt jest dla mnie nie zadowalający... Ale rysunek jeszcze z 2007, długo nie dokończony.

A nasuwa mi się na myśl ten tekst piosenki:
"She's got her halo and wings
Hidden under his eyes
But she's an angel for sure
She just can't stop telling lies

But it's too late for his love
Already caught in a trap
His angel's kiss was a joke
And she is not coming back

Because heaven sends and heaven takes
Crashing cars in his brain
Keep him tied up to a dream
And only she can set him free
And then he says to me

Kill me now, kill me now, kill me now, kill me now
Kill me now, kill me now, kill me now, kill me now"

A tu piosenka
The killers-under the gun

sobota, 19 stycznia 2008

//




szkice+dodge/burn tool
Nie mogę się doczekać tabletu i monitora =o>
//szkic

czwartek, 10 stycznia 2008

//


// tutaj bedzie komentarz

wtorek, 1 stycznia 2008

//

//coś ambitnego?
Szczęśliwego nowego roku :o|
^^