środa, 11 czerwca 2008

Przez ostatni czas mimo przekonywania samego siebie, ze zdołam chociażby zmusić się do częstszego rysowania stale się obijałem. Przynajmniej dzięki aparatowi w miarę nie zaprzestaje działalności artystycznej (?). A teraz kolejna obiecanka... pożyczyłem sztalugę od pewnego Piotrka i przymierzam się do zaadaptowania strychu ]:o>
Jedynym mankamentem jest światło... :o| (małe okna + przynajmniej na ten czas brak prądu :o/).
Gdyby dało się rozwiązać drugi problem to małe okna nie byłyby przeszkodą. Mógłbym niedość, że użyć tego jako pracowni do rysowania/malowania to jeszcze małe studio.
Wpadłem już na kilka pomysłów takich jak zrobienie tła do zdjęć z gazet albo użycie kocu termicznego zamiast blendy ;oD
Tym czasem czekam do wystawienia ocen na nadchodzący pełny luzik! ;o]